...
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Hey-ho, let's go.

Go down 
AutorWiadomość
Pik
Moderator/Grafik/MĘCZYDUPA
avatar

Liczba postów : 30
Skąd : się biorą geje?

PisanieTemat: Hey-ho, let's go.   Sob Lis 23, 2013 10:29 pm

Imię i nazwisko: Duffy
Przezwisko: Pik
Grupa: podwładni
Płeć: ta brzydsza

W y g l ą d
Jak ma wyglądać człowiek, który przedstawia kartę do grania? Na pewno nie tak, jak sobie wyobrażaliście. Nie biega w stroju z własnym znaczkiem ani nie jest nim jakoś specjalnie oznaczony. Wygląda jak normalny człowiek, nie licząc kilku szczegółów. Nie, nie wygląda jak jakiś model z kiepskiego magazynu dla przestarzałych kobiet. Nie jest nie wiadomo jak przystojny, ale nie jest też brzydki. Wygląda na więcej niż powinien, ale właśnie może to dodaje mu to coś, dzięki czemu może się czymś wyróżnić. Tak samo, jak jego nieco skośne oczy. Są koloru czerwonego wina, choć nigdy nie był - oraz nie jest - albinosem. Taki odcień oczu ma od zawsze odkąd sięga pamięcią. Prócz tego dziwnego zjawiska, jest jeszcze jedna rzecz, która może zdumiewać niektóre osoby. Są to jego źrenice. Nie są owalne jak normalnego człowieka, a w kształcie symbolu pik. Jest to jedyna rzecz, dzięki której można dowiedzieć się, że jest tym, kim jest. Jednak trudno to dojrzeć, ponieważ oczy przysłania mu przydługa grzywka, a za sprawą ich podkrążenia, widać jeszcze mniej.
Więc w takim razie od czego zacząć, opisując jego wygląd? Może od tego, że sam, mając pojęcie o istnieniu takiej rzeczy jak szczotka, rzadko kiedy jej używa. Jego czarna czupryna odstaje na prawie wszystkie strony, jak tylko zechce.
Chuderlawy chłopak, którego do niskich zaliczyć raczej nie można. Jest dosyć wysportowany, ale wyrobione mięśnie na jego ciele są minimalne. Jednak nie aż tak niewidoczne, że aż ma się wrażenie, że wcale ich nie ma. Jego skóra jest dosyć blada, ale nie na tyle, aby powiedzieć, że nigdy nie widział słońca. Jest jasna, lecz nie jest to zdrowa biel, a taka, która pokazuje się po dniach spędzonych w zamknięciu, z dala od zewnętrznego świata. Biblioteczna bladość, tak zwana. A przynajmniej tak on to nazywa. Cera nie jest skalana żadnymi niechcianymi nieskazitelnościami, takimi jak pieprzyki czy piegi. Za to raz na jakiś czas na jego skórze pojawią się siniaki z powodu niedoboru żelaza. Lub - co jest bardziej prawdopodobne - z powodu uderzania się o różne kąty mebli, wpadanie na coś bądź kogoś, a czasami nawet przez bliskie spotkanie z czyjąś pięścią.
Jeżeli chodzi o ubiór Pika, to ubiera się dosyć zwyczajnie. Cały czas ma na sobie białą koszule niewłożoną do spodni, której rękawy zazwyczaj są podgięte do łokci. Przy kołnierzu można zauważyć zwisający czarny krawat, który jest nieodłącznym elementem jego garderoby. Spodnie rodem od garnituru przysłaniają swoimi zdartymi nogawkami czarne pantofle, które z biegiem lat straciły już swój blask. Coś dziwnego i odstającego od normy w jego ubiorze? Cóż, jest takie coś. A dokładniej mówiąc, maska medyczna. Prawie zawsze ma ją założoną, aby zasłaniały usta, a czasami jedynie zaciągniętą na uszy i zwisającą pod brodą. Dlaczego ją nosi? Ma fobię dotyczącą zarazków. Nienawidzi ich, a wręcz się brzydzi. Ciarki przechodzą mu po plecach, kiedy o nich usłyszy lub się z nimi zetknie.

C h a r a k t e r
Poważny i odpowiedzialny? Zgorzkniały tatuś? Pozory mogą mylić. Już sam wygląd wskazuje na zupełnie co innego. Po pierwsze, mężczyzna nie zachowuje się na tyle, ile naprawdę ma. Nie zachowuje się jak rozpieszczone dziecko, ale przy wszystkich czuje się dość swobodnie; Arogancki i porywczy, najpierw mówi, potem myśli. Niczego nie bierze na poważnie, bo po co? Po co ma się czymś przejmować? Humor? Oczywiście, że ma! Czarnego humoru nigdy zbyt wiele. Dla niego o wiele śmieszniejsze są rzeczy przykre i nie na miejscu, jeśli sam tego nie dotyczy.
Uważa, że jest osobą w pełni samodzielną i zdołającą zrobić wszystko samodzielnie, kiedy nawet nie potrafi sobie ugotować czy poskładać ubrania. Macha jednak na to ręką, usprawiedliwiając się, że to nie mężczyźni od tego są, tylko kobiety. Nawet jeśli mieszka sam i jest skazany sam na swoje umiejętności.
Przy niektórych osobach jego charakter zmienia się diametralnie. Dajmy na przykład jego "szefów" lub ludzi, z którymi "pracuje" - w takich momentach jest poważny, z własnym zdaniem i bez skrupułów. Można rzec, że w pracy jest zimnym sukinsynem, który nie zwraca uwagi na uczucia innych. Wtedy myśli tylko i wyłącznie o własnym interesie, który to właśnie on pozwala mu utrzymać całą tę cholerną rodzinę. Jednoosobową. Zawsze coś.
W przypadku nieznanych mu osób jest zbyt porywczy i niechętnie wysłuchuje od nich jakichkolwiek przezwisk w jego stronę. Nie jest zbyt cierpliwy, jeśli chodzi o chamskie zachowanie pozostałych. Żyłka mu pęka, jeśli są skierowane do niego bądź kogoś, kto należy do grona jego... rodziny (JEDNOOSOBOWEJ). Łatwo go sprowokować, przez co również łatwo i szybko przechodzi do rękoczynów.
Jeśli spoważnieje jak kamień, to wiedz, że dzieje się coś naprawdę strasznego. Wtedy zazwyczaj ucieka z podkulonym ogonem, nie oglądając się za siebie i zostawiając innych na pastwę losu. Oczywiście będzie miał pretensje, jeśli ktoś go zostawi samego w takiej sytuacji. Może czasami pomoże, ale jeśli już to robi, to tylko osobom, do których naprawdę się przywiązał, a tych można policzyć na jednej ręce. Nawet nie trzeba jej mieć, ponieważ Pik nie przyjaźni się z nikim. Uważa, że jest wolnym wilkiem, który nikogo i niczego nie potrzebuje, a tak naprawdę po nocach ryczy w poduszkę. Nawet jeśli pokaże się ktoś, kto chciałby z nim porozmawiać, sam go ignoruje. Normalnie każdy nazwałby go niedorozwiniętym debilem. Jedyne, co mu przeszkadza, to radosne dzieciaki i zwierzęta, choć - w jego mniemaniu - wcale nie ma między nimi różnicy. I to, i to wkurzające jak diabli i śliniące się. Typowa osoba, która woli swoje świerszczyki od... no właśnie. Siedzi cicho i czeka, aż zdarzy się coś ciekawego.
Czasem jest aż nazbyt agresywny. Gdy mu coś nie wyjdzie któryś raz pod rząd, klnie pod nosem i zrzuca winę na inne osoby. Nie jest przyzwyczajony od tego, że jest w czymś beznadziejny, więc denerwuje się na myśl zrobienia czegoś nie tak. Jego wada ukazuje się również przy zniecierpliwieniu. Gotuje się w nim, kiedy zbyt długo musi czekać na cokolwiek. W momencie gdy już nie wytrzyma, robi się bezczelny w stosunku do innych bądź też bezinteresowny na ich problemy. Od razu pokazuje czynami bądź słowami, że nie ma ochoty na przebywanie z kimś, za kim nie przepada lub z kimś, kto go zwyczajnie denerwuje i doprowadza do szału samą obecnością.
Pomimo tego, że wydaje się taki, jaki się wydaje, jest bardzo ciekawski, choć nie zawsze można tego po nim zauważyć. Czasem jest aż nazbyt wścibski, jeżeli chodzi o sprawy innych. Uwielbia wiedzieć wszystko o wszystkich i o wszystkim, aby później nie być zaskoczonym na jakiś temat. Zdarza mu się wyłudzać od kogoś dane informacje siłą bądź po prostu szantażując ich czy zrobić to w taki sposób, że nawet nie zauważą, kiedy powiedzą mu coś, czego nie chcieli powiedzieć. To mu przynajmniej daje w jakiś sposób satysfakcję i zaspokojenie ciekawości.
Również i do aktywnej osoby mu daleko. Jest dobrym przykładem normalnego i nieprzesadzonego lenistwa. Kiedy może w końcu wrócić do domu po wyczerpujących godzinach siedzenia w na tyłku, nie wybiera się już nigdzie indziej. Wraca z reklamówką pełną gotowego jedzenia, kilkoma puszkami picia czy innymi śmieciami, aby potem już nigdzie nie wychodzi, tylko chodzi po mieszaniu w samej bieliźnie i wylega się na kanapie, oglądając jakieś melodramaty bądź telenowele i naśmiewając się z bohaterów.
Człowiek, który musi nosić na szyi tabliczkę z ostrzeżeniem, aby nikt się do niego nie zbliżał. Zazwyczaj nie zaczepia ot tak nieznanych mu ludzi, ale jak już się tak stanie, to później idzie za nimi cały czas, dopóki mu się nie znudzi. Chcesz od niego uciec lub po prostu iść szybciej i go nie spotkać? Chłopak potrafi pojawić się znikąd, zajść ci zza pleców i chuchnąć w ucho. Natręt i debil jakich mało. Każesz mu odejść? Ten jeszcze bardziej się nakręci i zostanie przy tobie na jeszcze dłużej. Kpi sobie z innych i śmieje się, kiedy inni desperacko próbują go odepchnąć. Czują się wtedy skrępowani czy po prostu ich wkurza? Obojętnie, co to będzie, i tak to uwielbia. Kiedy straci zainteresowanie daną postacią, po prostu odejdzie bez słowa i zajmie się sobą. Czyli przyczepi się do następnej. To nie tak, że będzie tylko za tobą szedł. Będzie cię zagadywał, pytał o głupie rzeczy czy nawet robił ci dziwne rzeczy.
Dla osób nieznanych jest oschły, a czasem nawet nieprzyjemny. Ignoruje wszystkie próby dotarcia do niego, bo nienawidzi natręctwa, chociaż sam taki bywa. Przeczy sam sobie i nawet tego nie widzi. Logika w jego wykonaniu jest niepojęta. Raz myśli tak, a drugi raz zupełnie odwrotnie.
Jest w pełni świadom, ze jeśli przyczepi się do niewłaściwej osoby, to może dostać w pysk. Mniej więcej również i o to mu chodzi. Nienawidzi ludzkiego dotyku, ale chce, aby ktoś czasami mu przyłożył. Rzadko kiedy się broni. Po prostu da się wyładować tej osobie i pozwala zadawać mu sobie kolejne ciosy. Może i jest masochistą, ale niewiele się tym przejmuje. Jeśli coś lubi, to to robi. Życie kompletnego debila nie jest takie łatwe jak się wydaje, naprawdę. Listy z pogróżkami, próby zabójstwa, a czasami nawet gwałtu.
Przez cały czas buzia mu się nie zamyka, czy to ze śmiechu czy z banalnego monologu. Nawet jeśli wie, że ktoś go nie słucha, to i tak dalej gada. Potrafi być wredny, tak jak i miły, co niestety - lub stety - czasami mu się zdarza. Chętnie pomoże małym dziatkom, jeśli wcześniej to nie on sam je... nieważne. Znacie kompleks lolitki? Nie? To dobrze. On jest tego idealnym przykładem. Zwabia innych słodyczami, choć ich nienawidzi. Niekoniecznie słodki i do przełknięcia.

U m i e j ę t n o ś ć
O czym my to rozmawialiśmy? Ach, o Twojej lubej! Bardzo ją kochasz i chciałbyś wkrótce wyznać jej miłość, tak? Cóż, ciekawe. Przyszedłeś do właściwej osoby. Naprawdę z całego serca chcę ci w tym pomóc. Już jutro możesz powiedzieć jej, jak to bardzo jej nienawidzisz! Nie ma za co dziękować, naprawdę!
Pik ma jedną, bardzo specyficzną umiejętność. Jak za dotykiem czarodziejskiej różdżki, potrafi sprawić, że dwie osoby się znienawidzą. Dolegliwość ta trwa nie więcej niż pięć postów z przerwą na cztery.

H i s t o r i a
---

P o z o s t a ł e
    - Skrycie wzdycha do karty Kier. Nadal nie wiadomo, czy jest to zwykły urok czy prawdziwe uczucie.
    - Umiejętnie grywa w karty. Pokera.
    - Pedofil? A gdzieżby! On tylko kocha dzieci na swój własny sposób.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Hey-ho, let's go.
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Underland ::  :: Kartoteka-
Skocz do: